Archive for April, 2013

h1

Terry Pratchett – Łups

April 4, 2013

lupsOpis:

Dolina Koom – to właśnie tam trolle złapały w zasadzkę krasnoludów, a krasnoludy złapały w zasadzkę trolle. To było daleko stąd. To było dawno temu.

Sam Vimes ze Straży Miejskiej Ankh-Morpork znowu zobaczy wojnę, tym razem przed własnym biurem, jeśli nie rozwiąże zagadki morderstwa przynajmniej jednego krasnoluda. Kiedy jego ukochana Straż się rozsypuje, kiedy grzmią werble bojowe, musi odsłonić każdy ślad, przechytrzyć każdego skrytobójcę, pokonać każdą ciemność, by znaleźć rozwiązanie.

Aha – codziennie o szóstej, niezawodnie, bez żadnych wykrętów, musi wrócić do domu i poczytać synkowi “Gdzie jest moja krówka” ze wszystkimi odpowiednimi odgłosami podwórka. Są pewne rzeczy, które zwyczajnie trzeba załatwić.

Ocena: 8/10

Książki Pratchetta zmuszają mnie zawsze do wejścia na inny poziom mojej wyobraźni :). Kolejny raz przekonałem się, że Świat Dysku rządzi się innymi prawami. Czytanie tych książek to jak powrót do zupełnie innego postrzegania świata. Może nie dziecinnego, ale bez wszystkich zasad obowiązujących w świecie dorosłych. That’s awesome ;). Sam Vimes pędzący przez miasto, żeby poczytać synkowi o krówce. Przyzywająca Ciemność, która nie wiadomo czym jest. Dolina Koom, która potrafi zabijać. Krasnoludy kopiące pod miastem i nasłuchujące dźwięków sześcianu. Trolle śpiące w stajniach, mające trudności z myśleniem, z narkotykami. To wszystko sprawia, że książka jest tak bogata w treść, że połyka się ją na raz.

Advertisements
h1

Yann Martel – Życie Pi

April 4, 2013

Zycie_PiOpis (empik.com):

Ranna zebra, orangutan, hiena cętkowana, szczur i tygrys bengalski… Taka menażeria to nie najlepsze towarzystwo w dryfującej po oceanie szalupie. Niestety szesnastoletni Pi Patel po zatonięciu japońskiego frachtowca, na pokładzie którego wraz z rodziną i zwierzętami z prowadzonego przez ojca zoo płynie z Indii do nowej ojczyzny, Kanady, nie ma żadnego wpływu na dobór towarzyszy niedoli. Grupa rozbitków, wśród których – poza orangutanem – Pi Patel jest jedynym dwunożnym stworzeniem, szybko się kurczy, aż pozostaje tylko on i tygrys. Odyseja przez Pacyfik staje się walką o życie – z żywiołem, głodem i, przede wszystkim, z olbrzymim kotem, z którym w bezpośredniej konfrontacji chłopiec nie miałby żadnych szans. By utrzymać zwierzę z dala od siebie, musi na niewielkiej powierzchni szalupy oznaczyć swoje terytorium i stać się osobnikiem alfa.

Ocena: 9/10

Chciałem napisać swoje wrażenia dopiero po obejrzeniu filmu i porównaniu go z książką… Niestety do filmu jakoś nie mogę usiąść więc skupię się na książce.  Do mnie trafiła ona bezbłędnie. Opisy przyrody, w ogrodzie zoologicznym w Indiach są tak wyraziste, że nie miałem problemu z wystartowaniem swojej wyobraźni. Kolorowo, spokojnie, przyjemnie – aż się chciało spacerować po rodzinnym zoo razem z Pi. Jego dylematy religijne… Niby dosyć błahe i dziecinne, a jednak w moim przypadku całkiem znajome. Czy Wy nie mieliście swojej własnej przygody z fascynacją buddyzmem czy innymi orientalnymi religiami? Przypisani przez nasze wychowanie do jednej religii często ciekawią nas te inne – dlaczego nasza ma być tą jedyną właściwą? Ta mniej przyjemna część książki – przeżycia na morzu… Ja ich nie potraktowałem jak bajki (jak większość znajomych po obejrzeniu filmu), dlatego całkiem mną poruszyły. Natomiast zakończenie rozwaliło mnie totalnie – alternatywna wersja Pi Patela opowiedziana pracownikom armatora, którzy nie wierzyli w pierwotną historię zmieniła mój pogląd na całe wydarzenie. Która wersja jest prawdziwa? Czy cała książka to tylko próba wymazania z pamięci prawdziwej wersji?

h1

Harlan Coben – W głębi lasu

April 4, 2013

w_glebi_lasuOpis:

Dwadzieścia lat temu czworo nastolatków wymknęło się do lasu z letniego obozu. Dwoje odnaleziono później z poderżniętymi gardłami. Pozostała dwójka jakby zapadła się pod ziemię, nie pozostawiając po sobie nawet najdrobniejszego śladu. Była wśród nich siostra Paula Copelanda, obecnie prokuratora i owdowiałego ojca sześcioletniej Cary. Paul ma ambicje polityczne, ale jego plany mogą lec w gruzach, gdy w zastrzelonym na Manhattanie mężczyźnie rozpoznaje ofiarę tamtej tragedii. Nie ma wyjścia, musi postawić sobie pytanie – czy jego siostra żyje? Jaką tajemnicę skrywa milczący las? Co naprawdę wydarzyło się owej pamiętnej nocy?

Ocena: 9/10

Książka, którą dobrze się czyta, trzyma w napięciu, daje do myślenia. Czyli po prostu dobra książka. “Dajcie mi człowieka, a znajdę na niego paragraf” – to przyszło mi do głowy myśląc o Paulu Copelandzie. Mam wrażenie, że to właśnie autor też chciał nam przekazać – nieważne jak idealnym obywatelem każdy z nas jest. Zawsze jest jakiś element z przeszłości, osoba w rodzinie lub po prostu sfałszowany dowód i już człowieka można pogrążyć. Tak działa niestety dzisiejszy świat. Ale nie tylko o Copelandzie jest mowa w książce. Mamy psychopatę, który został skazany ale nie jest jednoznaczną postacią – nie wszystkie ofiary są jego – dlaczego nie dążył do wyjawienia prawdy? Mamy prostytutkę, która oskarża dwóch przyszłych prawników z bogatych domów o gwałt. Mamy rodziców zamordowanego syna, którzy nie chcą rozpoznać własnego dziecka w pokazywanych im zwłokach. I to nie wszystko. Dostajemy obraz amerykańskiego sądownictwa, śledczych czy samych dochodzeń. W końcu możemy poznać przedstawicieli różnych poziomów społecznych. Naprawdę polecam.