Archive for March, 2012

h1

Karol Bunsch – Bezkrólewie

March 17, 2012

Opis (za Wikipedią):

Po śmierci Mieszka, w kraju silnie osłabionym przez walki z postronnymi wrogami toczy się walka o władzę pomiędzy Bolesławem a Rychezą. Wcześniejszy sojusz Mieszka z Wieletami oraz niechęć Bolesława do kościoła i niedbałość o sprawy państwa stają się zarzewiem reakcji pogańskiej, która pustoszy kraj. Palatyn Michał Adwaniec wierny testamentowi Mieszka II popiera Bolesława w walce z Rychezą, lecz przeżywa związane z tym liczne rozterki, podejmuje liczne kroki mające na celu uniknięcie rozlewu braterskiej krwi i dalszemu wyniszczeniu kraju. Jest jednak bezsilny wobec lekkomyślności i srogości młodego Bolesława.

Ocena: 8/10

Trochę bardziej polityczna powieść, gdzie tak naprawdę brakuje bohatera, z którym czytelnik mógłby sympatyzować. Czytając “Braci” Bolko wydawał mi się interesującą postacią, której “kibicowałem”. W “Bezkrólewiu” okazuje się człowiekiem z dziczy, który z jednej strony chce władzy, a z drugiej strony nie potrafi przyjąć na siebie obowiązków z niej płynących. Nie potrafi słuchać rad, nie kieruje się interesami państwa. Rzadko kiedy czytam powieści, w których nie ma bohaterów pozytywnych :).

Advertisements
h1

Karol Bunsch – Wawelskie wzgórze

March 17, 2012

Opis (za Wikipedią):

Powieść z 1953 roku, I część trylogii o czasach Władysława Łokietka. Akcja toczy się na początku XIV wieku. Tłem historycznym jest próba zjednoczenia ziem polskich przez Władysława Łokietka, walki o Kraków, walki z brandenburczykami i zakonem krzyżackim o pomorze Gdańskie, spór Łokietka z biskupem Muskatą oraz inspirowany przez krakowski patrycjat bunt z 1311 roku. Bohaterem powieści jest nie znający swego pochodzenia, potężnej postury, nieco naiwny Krzych, którego zmienne koleje historii boleśnie doświadczają, ale i wynoszą do stanu rycerskiego. Los zdaje się popychać bezwiednego Krzycha od zasług po zdradę, od męstwa po hańbę, gromadząc przy nim ludzi oddanych jak i tych, dla których jest tylko narzędziem. Historia Krzycha zaczyna się, gdy ratuje życie przyjacielowi Łokietka Kasztelanowi Jaśkowi Leliwie. Ten wypadek krzyżuje jego drogi z Hanną, córką Leliwy, która staje się celem jego życia. Służba u biskupa Muskaty związuje życie Krzycha z Krakowem a później również i z Łokietkiem. Tam też poznaje, chadzającego własnymi drogami, Ostróżkę, który pomaga mu się odnaleźć w nieznanym dla niego świecie a i nie raz ratuje życie. Niespełniona miłość, nieznajomość własnego pochodzenia, obce mieszczańskie środowisko wpędzają Krzycha w frustrację, która zdaje się popychać go ku zagładzie. Z pomocą przychodzą jednak przyjaciele.

Ocena: 8/10

Tym razem autor pokusił się o napisanie opasłej powieści, która pomimo obszerności nie nudzi nas ani przez chwilę. Ciekawe czy ktoś kiedyś próbował porównać powieści Bunscha np. z trylogią Henryka Sienkiewicza. Jako zwykły czytelnik stwierdzam, że czytam je z równym zaciekawieniem co np. Ogniem i mieczem. Powyższy opis zaczerpnięty z Wikipedii sugeruje nam Krzycha jako głównego bohatera powieści. Myślę, że to trochę zbytnie uproszczenie. Bohaterów “Wawelskie wzgórze” ma dużo więcej. Wspomniany Ostróżka to tajemniczy chłopak, którego losy są co jakiś czas ujawniane fragmentami – to postać może nawet ciekawsza niż Krzych. A ponadto Braciszek, Kundzia, Bodziwoj, albo mniej sympatyczni Nozderka, Muskata, pani Adelajda i wielu, wielu innych…