Archive for September, 2011

h1

Ferdinand von Schirach “Przestępstwo”

September 17, 2011

Opis: 

Znakomity debiut berlińskiego adwokata! Bestsellerowy tytuł, który w Niemczech rozszedł się w 500 000 egzemplarzy!
“Rzeczy na ogół nie są proste, a wina to sprawa śliska”. Te słowa wuja Ferdinanda von Schiracha, od których nie tylko zaczynał opowiadanie historii z sali sądowej, ale które również uczynił wstępem listu napisanego tuż przed samobójczą śmiercią, mogłyby stać się mottem Przestępstwa. Von Schirach bohaterami jedenastu krótkich, precyzyjnych opowiadań uczynił prostytutki, zabójców, dilerów i szaleńców, a samym historiom kryminalnym nadał formę przypowieści, traktujących o kondycji ludzkiej, o cienkiej granicy między wielkością a upadkiem, o względności takich pojęć jak wina, kara, przestępstwo. Autor pokazuje świat wymykający się jednoznacznym ocenom, zmuszający do weryfikacji niepodważalnych, wydawałoby się, przekonań i sądów.
Przestępstwo Ferdinanda von Schiracha to w Niemczech jedna z najgłośniejszych książek ostatnich lat i sensacyjny bestseller. Prawa do tego tytułu kupiło kilkudziesięciu wydawców z całego świata. Kolejny zbiór opowiadań kryminalnych von Schiracha, Wina, ukaże się nakładem W.A.B.

Kto usłyszy von Schiracha mówiącego, dyskutującego o przestępstwach i sprawcach, rozważającego argumenty za i przeciw, ten zauważy, jak głęboko zastanawia się nad otchłanią ludzkiej natury.
Jacques Schuster “Die Welt”

Jim Jarmusch powiedział kiedyś, że wolałby zrobić film o mężczyźnie, który wychodzi z psem, niż o cesarzu Chin. Ze mną jest tak samo. Piszę o postępowaniach karnych, prowadziłem obronę w ponad siedmiuset – naprawdę jednak piszę o człowieku, jego klęsce, winie i wielkości.
Ferdinand von Schirach, ze wstępu do Przestępstwa

Von Schirach pokazuje nam nieprzewidywalne następstwa zdarzeń, które mogą wpędzić zwykłych, niedoskonałych ludzi w sytuacje trudne do zniesienia, prowadzące do odrażających czynów. Przedstawia tylko te fakty, do których miał dostęp, zostawiając komentarz naszej wyobraźni. “Niemcy nie będą dłużej tolerować patosu”, wyjaśnia w jednym z opowiadań. “Było go już zbyt dużo”.
Olen Steinhauer, “The New York Times”

Ocena: 10/10

11 historii, które mogłyby być wszystkie podstawą do napisania 11 książek / nakręcenia 11 filmów. Naprawdę. Każda z historii jest tak ciekawa i dająca do myślenia, że skondensowana do rozmiaru rozdziału powoduje opad szczęki co 20 stron :). Dawno nie przeczytałem książki na raz. Zarezerwujcie więc wieczór lub weekendowe przedpołudnie.

Advertisements
h1

Wojciech Mann “Rock-Mann, czyli jak nie zostałem saksofonistą”

September 17, 2011

Opis:

Barwne wspomnienia znanego dziennikarza muzycznego i legendy polskiego radia.

Na początku był odbiornik radiowy AGA z mnóstwem tajemniczych świecących lamp w środku. Później pojawił się gramofon typu deck i pierwsze płyty odtwarzane z prędkością 33 i 1/3 obrotów na minutę. A wraz z nimi trąbka Louisa Armstronga, głos Elvisa Presleya czy dźwięk organów Hammonda. I tak narodziła się miłość Wojciecha Manna do muzyki… W tej pełnej ciepłego humoru i nostalgii książce Wojciech Mann opowiada o swoich przygodach z muzyką i muzykami. Dowiemy się z niej, czym były wtyczki typu bananki, jak można było odmłodzić kompletnie zajechane winyle i jak dostać się na koncert Rolling Stonesów w Sali Kongresowej. Poznamy również barwne opowieści o kulisach festiwali i koncertów gwiazd rocka oraz o wizytach w Polsce gigantów światowego jazzu, których Mann był tłumaczem, przewodnikiem, a niekiedy i zaufanym powiernikiem. To pięknie ilustrowana opowieść o niezwykłych, pionierskich dla polskiego rock and rolla czasach: kiedy słuchało się Radia Luxembourg, grupa The Animals bawiła się na warszawskich prywatkach, a sprzęt podczas koncertów podłączano do prądu za pomocą zapałek.

Ocena: 8/10

Dużo informacji z zakresu historii muzyki. Ale oprócz tego  mnóstwo anegdot i przygód autora. Można tylko zazdrościć barwnego życia i marzyć, że nas też spotka kiedyś coś równie ciekawego lub, że poznamy kilka osób tak znanych i interesujących jak te, które wyrosły na drodze Wojtka Manna. A tak w ogóle, to to jest fantastyczny materiał na audiobook. Gdyby te wszystkie historie były czytane przez samego autora, byłaby to genialna pozycja.

h1

Karol Bunsch “Imiennik – Miecz i pastorał”

September 17, 2011

Opis:

Druga część powieści Imiennik (pierwszą stanowi Śladem Pradziada). Opowiada o ostatnich latach panowania Bolesława II gdy był on u szczytu swej potęgi – większej od cesarskiej, zdolnej nadawać trony. Opowiada o koronacji Bolesława na króla, o zaangażowaniu militarnym na Rusi, Węgrzech, w Czechach jak i o buncie, który zniweczył jego dorobek i poddał kraj w obcą zależność. Przybliża również historię konfliktu Bolesława z biskupem krakowskim Stanisławem i jego wpływ na obalenie króla.

Opis: 9/10

W drugiej części powieści losy Domana i Nawoja stanowią drugi plan dla konfliktu króla z biskupem. Więcej dowiemy się tym razem o losach biskupa, który ślepo wierzył w to co robi nie widząc, że jest marionetką w rękach Sieciecha. Interesujący jest również obraz króla, który z potężnego władcy staje się wygnańcem ogarniętym żądzą zemsty na biskupie (ciężko w pewnym momencie wybrać kto jest ofiarą w tym konflikcie). I znowu – dlaczego nikt nie pisze jeszcze scenariusza?!?

h1

Karol Bunsch “Imiennik – Śladem pradziada”

September 17, 2011

Opis:

Powieść opowiada o czasach z początku panowania Bolesława II Śmiałego. Głównym bohaterem powieści jest Doman – syn woja, który niegdyś uratował życie Kazimierzowi Odnowicielowi. Ten fakt związuje życie Domana z Bolesławem. Bolesław jest przedstawiony jako książę mocno inspirowany potęgą swojego wielkiego pradziada Chrobrego, starający się (z powodzeniem) być godnym jego imiennikiem. Bunsch łączy fakty historyczne z fikcyjnymi, wyraźnie zarysowując profile charakterologiczne postaci historycznych i przedstawiając swoje uzasadnienia podejmowanych przez nich decyzji. W tło historyczne wplecione są losy zwykłych ludzi, którzy związani byli z Bolesławem. Powieść przybliża również początek konfliktu Bolesława z biskupem krakowskim Stanisławem.

Ocena: 8/10

Kolejna z cyklu powieści i kolejni fikcyjni bohaterowie, którzy aż dziw, że nie istnieli naprawdę. No bo przecież jak król Bolesław poradziłby sobie bez Domana i Nawoja? :). Przez całą książkę śledziłem z niezmiennym zainteresowaniem jak dwoje odrzuconych przez drużynę wojów, staje się najbardziej zaufanymi druhami króla. Co tam “Braveheart”, co tam “Król Artur” – powieści Bunscha to są dopiero materiały na filmy!