Archive for March, 2011

h1

Jerome K. Jerome “Trzech panów na rowerach (tym razem bez psa)”

March 12, 2011

Opis:

Dalsze przygody bohaterów książki “Trzech panów w łódce nie licząc psa”. Tym razem, wybierają się oni na rowerach do Schwarzwaldu. Są już nieco starsi, dwóch z nich założyło rodziny, ale gwarantujemy, że dostarczą tyle samo uśmiechu i zabawnych anegdotek jak wtedy, gdy płynęli po Tamizie. Jakim fortelem sie posłużyć, by wyrwać się z domu, a jednocześnie nie urazić wspaniałej żony? Jak zaplanować rowerową wyprawę? Żal tylko, że w tej wyprawie nie bierze już udziału Montmorency…

Ocena: 6/10

Jeśli podróż po Tamizie ma stanowić jakąś poprzeczke ustawioną przez pana Jerome, to wyprawa rowerowa niestety nie dosięga do tej poprzeczki. Można odnieść wrażenie, że większość anegdot została dopasowana na siłę do okoliczności w jakich znaleźli się bohaterowie. Ponownie nie należy doszukiwać się aktualnych odniesień. Ot, stary angielski humor czytany przez Rocha Siemianowskiego.

Opis:
Dalsze przygody bohaterów książki “Trzech panów w łódce nie licząc psa”.
Tym razem, wybierają się oni na rowerach do Schwarzwaldu. Są już nieco starsi, dwóch z nich założyło rodziny, ale gwarantujemy, że dostarczą tyle samo uśmiechu i zabawnych anegdotek jak wtedy, gdy płynęli po Tamizie. Jakim fortelem sie posłużyć, by wyrwać się z domu, a jednocześnie nie urazić wspaniałej żony? Jak zaplanować rowerową wyprawę? Żal tylko, że w tej wyprawie nie bierze już udziału Montmorency…
Ocena: 6/10
Jeśli podróż po Tamizie ma stanowić jakąś poprzeczke ustawioną przez pana Jerome, to wyprawa rowerowa niestety nie dosięga do tej poprzeczki. Można odnieść wrażenie, że większość anegdot została dopasowana na siłę do okoliczności w jakich znaleźli się bohaterowie. Ponownie nie należy na siłę doszukiwać się aktualnych odniesień. Ot, stary angielski humor czytany przez Rocha Siemianowskiego.
Advertisements
h1

Jerome K. Jerome “Trzech panów w łódce (nie licząc psa)”

March 12, 2011

Opis:

Zabawna opowieść opisująca przygody trzech londyńczyków, którzy wybrali się w podróż łodzią po Tamizie i przebyli 123 mile – z Kingston do Pangbourne. Komiczne zdarzenia, opowiastki i anegdotki umilające trzem panom wyprawę, przyprawione specyficznym angielskim humorem, bawią od stu lat Czytelników w różnym wieku na całym świecie.

Ocena: 7/10

Opowieść wydana w 1889 roku i niestety te 120 lat daje się odczuć. Łapałem się na tym, że na siłę starałem się znaleźć odniesienie do dzisiejszych czasów. Atutem tej książki była forma audiobooka. Roch Siemianowski czyta te anegdoty w taki sposób, że angielski humor daje się odczuć przez cały czas. I to jest główna zaleta. Podsumowując – gdy już przestałem szukać ponadczasowości w historiach trzech panów, zacząłem się uśmiechać.

h1

Karol Bunsch “Rok tysięczny”

March 7, 2011

Opis: (za wikipedią)

Powieść z 1961 roku należąca do cyklu “Powieści Piastowskie”. Powieść obejmuje okres od śmierci Mieszka I w 992 r. do zjazdu w Marseburgu w roku 1002, który stał się początkiem wojny Bolesława Chrobrego z Henrykiem II. Bohaterami powieści są postacie znane z poprzednich powieści (Dzikowy skarb, Ojciec i syn) Bolesław Chrobry, syn Ścibora Stoigniew i palatyn Jaskotel Adwaniec. Chrobry jest przedstawiony jako sprawny polityk, człowiek potrafiący zjednywać sobie ludzi, wojownik nie szczędzący siebie w walce, surowy, lecz sprawiedliwy. Powieść opisuje jak Chrobry z trudnego położenia, w jakim znalazł się po śmierci ojca, zaczyna budować potęgę państwa, rozszerzając granice i strefy wpływów, stając się znaczącym władcą średniowiecznej Europy. W powieść wplecione są również losy Świętego Wojciecha, od konfliktu z Wrszowcami aż po jego męczeńską śmierć. Dodatkiem do powieści jest opowieść o obronie Niemczy z 1017 r. w wielu wydaniach łączona z Rokiem Tysięcznym. Jednym z głównych wątków powieści jest walka Bolesława z Odą o sukcesję do tronu.

Ocena: 8/10

Trzecia już, dwutomowa porcja poruszających wyobraźnię powieści. Kolejna satysfakcjonująca dawka historii pomieszanej z fikcją w sposób, który chyba tylko dla historyków jest przejrzysty. Ja przynajmniej mam spore problemy żeby oddzielić fakty od pomysłów autora. Powieść czyta się spokojnie, bez pośpiechu. Ale tylko do czasu, gdy natrafiamy na wspomnianą wyżej obronę Niemczy – tutaj odłożyć książkę zdołamy dopiero po jej zakończeniu.