h1

Adam Bielecki – Spod zamarzniętych powiek

May 1, 2020

Opis (okładka):

Adam Bielecki stał się jednym z najmocniejszych himalaistów na świecie, ale gdy miał trzynaście lat, z powodu wieku odmówiono mu udziału w kursie skałkowym. Gdy skończył piętnaście, usłyszał od starszego taternika, że kiedyś będzie z niego świetny wspinacz. Jeśli wcześniej się nie zabije.

Ta książka to pierwsza pełna opowieść Adama Bieleckiego o jego osobnej drodze z górniczych Tychów na szczyty najwyższych gór świata. To także hołd dla bohaterów i twórców polskiego himalaizmu zimowego, w których szeregu Bielecki ustawił się, zdobywając jako pierwszy człowiek zimą Gaszerbrum I i Broad Peak. W dramatycznych historiach tych wejść Bielecki przede wszystkim opowiada o nieludzkich warunkach zimowej wspinaczki w Himalajach i Karakorum, sztuki uprawianej przez nielicznych na świecie, która stała się naszą narodową specjalnością.

„Możesz zostać w życiu, kim chcesz. Byleby nie górnikiem” ‒ usłyszał od ojca młody Adam Bielecki. Dorosły Adam nie mógł wziąć sobie tych słów do serca bardziej.

Ocena: 8/10

Kolejna książka o życiu zgodnie ze swoją pasją, bez kompromisów na rzecz szarej, zwyczajnej egzystencji. O tym, że nie trzeba zawsze oglądać się na innych i powinno się wychodzić przed szereg. Ale też o tym, że można (wbrew powszechnym opiniom) znaleźć pomoc u innych, otrzymać wsparcie bliskich do realizowania swoich, można powiedzieć, egoistycznych planów. No i oczywiście o podróżach, o odwiedzeniu połowy świata (tej wyższej połowy), o docenianiu innych kultur, poznawaniu ciekawych ludzi. Mógłbym nawet pominąć te oczywiste tematy – walka z samym sobą, dążenie do bycia coraz lepszym. Uwielbiam czytać takie książki. Spora motywacja żeby samemu nie stać w jednym miejscu.

h1

Pablo – Jechać nie jechać

April 7, 2020

Opis (merlin.pl):

Po raz pierwszy w Polsce pamiętniko – ranking, nowy gatunek książki podróżniczej, osobisty i uniwersalny zarazem. Bawi do łez, przestrzega przed pułapkami czekającymi na turystę, pomaga zaplanować wakacyjną wyprawę. Ekspresyjny i ostry język autora, cięty dowcip, bezkompromisowe opisy krajów i ludzi, to atuty tej książki, których trudno szukać w zwykłych przewodnikach.

Ocena: 8/10

Cóż mi pozostało w czasach epidemii, kiedy nie mogę wystawić nosa poza swoją uliczkę? Oczywiście – wspominać swoje wyjazdy albo czytać o podróżach innych. “Jechać nie jechać” to doskonała pozycja na ten okres. Leciutko napisany zbiór ciekawostek, który można czytać wyrywkowo wybierając sobie 1 z 39 opisanych krajów. Bardzo często większość z tego opisu to jakaś przygoda autora, niekoniecznie związana z danym krajem. W ogóle to nie przeszkadza. Nie można oczywiście tej książki traktować jako przewodnika – jest w niej zdecydowanie za mało informacji. Wg mnie może to być malutki bodziec, może nawet impuls żeby zainteresować się bardziej jakimś krajem, którego do tej pory nie braliśmy pod uwagę w kontekście celu naszych podróży. I tak, jak pisze Pablo: “jechać!”, to ja napiszę: “czytać!”.

h1

Terry Pratchett – Złodziej czasu

February 21, 2020

Opis (od  wydawcy):

Czas jest zasobem – wszyscy wiedzą, że trzeba nim gospodarować. Na Dysku zadanie to przypada Mnichom Historii, którzy magazynują go i przepompowują z miejsc, gdzie się marnuje (na przykład spod wody – ile czasu potrzebuje dorsz?), do miast, gdzie nigdy nie ma dość czasu. Ale konstrukcja pierwszego na świecie naprawdę dokładnego zegara staje się dla Lu-Tze i jego ucznia Lobsanga Ludda początkiem wyścigu… no, z czasem. Ponieważ ten zegar zatrzyma czas. A to będzie dopiero początkiem kłopotów. „Złodziej czasu” prezentuje także pełen komplet postaci drugoplanowych – bohaterów i złoczyńców, yetich, mistrzów sztuk walki oraz Ronniego, piątego Jeźdźca Apokalipsy (który odszedł, zanim stali się sławni).

Ocena: 9/10

Przy każdej książce Terry’ego Pratchetta można napisać praktycznie to samo. Świetne gry słów, zabawne skojarzenia, pobudzające wyobraźnię twory, których nikt by sam nie wymyślił (mnisi pilnujący czasu, yeti tracący głowę), intrygujące nawiązania do rzeczywistego świata (pogoń za czasem). Chciałbym kiedyś spróbować przeczytać coś Pratchetta w oryginale. Tylko pewnie czytanie szłoby dużo wolniej więc… szkoda mi czasu :)

h1

Christopher McDougall – Urodzeni bohaterowie

January 25, 2020

Opis (merlin.pl):

Autor bestsellerowych Urodzonych biegaczy wyrusza na Kretę, by tam przekonać się, że tajemnice siły i sprawności ciała i umysłu starożytnych greckich bohaterów mają się znakomicie i tylko czekają na odkrycie przez zwykłych amatorów tężyzny fizycznej z całego świata.
Christopher McDougall, który przebiegł ultramaraton w meksykańskim Miedzianym Kanionie, rzuca się w wir kolejnej przygody.

W „Urodzonych bohaterach” udajemy się na pogranicze sportu i historii: tym razem celem podróży jest Kreta, wyspa-ojczyzna antycznych herosów. Christopher McDougall, sportowiec ekstremalny i dziennikarz, udaje się tam z zamiarem przeprowadzenia fascynującego śledztwa: chce dowiedzieć się czy istnieje antyczny przepis na bohatera, który byłby aktualny także dziś. Okazuje się, że zapomniana filozofia treningu, opartego na naturalnym ruchu, nadzwyczajnej wytrzymałości oraz efektywnym żywieniu, może być aktualna także dziś. Urodziliśmy się bowiem, aby żyć aktywnie i osiągać to, co pozornie niedostępne.

Książka McDougalla sprawia, że mamy ochotę porzucić mechaniczną bieżnię czy siłownię, przenieść naszą aktywność do świata natury, gdzie panują proste zasady, które pozwolą nam odkrywać w sobie bohaterów.

Ocena: 9/10

Totalne zaskoczenie. Kupiłem tę książkę jako jedną z czterech w pakiecie książek o… bieganiu. I gdybym naprawdę szukał książki tylko o tej tematyce to byłbym srogo zawiedziony. W moim przypadku było odwrotnie. Gdy po kilku stronach zorientowałem się, że głównym wątkiem scalającym całość jest historia partyzantki na Krecie w czasach II wojny światowej skupiona na opowieści o uprowadzeniu niemieckiego generała to już byłem zadowolony. Mój zachwyt rósł z każdą stroną. Mnóstwo historycznych ciekawostek przeplatanych historią sportu, informacjami o żywieniu (ciężko jednoznacznie stwierdzić czy warto w nie zupełnie wierzyć, ale może warto zainteresować się czymś innym niż tylko tym co sprzedają nam mass media), czy nawet o genezie Yamakasi (tak!). Chciałbym polecić tę książkę każdemu, kto planuje oglądać Kretę nie tylko z okna hotelu i plaży – warto poznać historię Brytyjczyków, którzy potrafili pokonywać w ciemnościach praktycznie niedostępne tereny, przemykając pod nosem szukających ich Niemców. Opisy przyrody i rdzennych mieszkańców są naprawdę warte przeczytania.

 

h1

Katarzyna Nosowska – A ja żem jej powiedziała…

December 31, 2019

nosowskaOpis (merlin.pl):

„A ja żem jej powiedziała” to debiutancka książka Katarzyny Nosowskiej – wybitnej polskiej wokalistki i byłej frontmenki zespołu Hey, a obecnie także felietonistki i komiczki. Wszystko rozpoczęło się od humorystycznego cyklu filmików, które Nosowska zaczęła zamieszczać na swoim profilu na Instagramie w lipcu zeszłego roku, bawiąc się zręcznie internetowymi trendami i ironizując z zasad, którymi rządzą się portale społecznościowe, a więc i cały świat. To książka o celebrytach, wpływie internetu na relacje międzyludzkie i przede wszystkich o każdym z nas. Taką właśnie zwyczajną kobietą okazuje się być Nosowska, która wykazuje niewspółmierną do możliwości metabolicznych miłość do jedzenia, uwielbienie do koloru czarnego, który wcale nie wyszczupla, oraz wdzięczność do życia i wartą naśladowania prawdziwą miłość do siebie.

Książka składa się z pięćdziesięciu tekstów, które są zapisem i przeróbką filmów instagramowych, inspirowanych internetową rzeczywistością. Nosowska dała się na nich poznać jako pełna humoru, wykazująca się ironią i sarkazmem oraz obdarzona niebywałym dystansem do siebie kobieta. Jej talent komediowy i inteligencja zostały szybko dostrzeżone przez internautów, a profil Kasi śledzi obecnie 220 tysięcy użytkowników. Do tekstów dołączone są zabawne fotografie wyjęte wprost z instagramowych kadrów. Nosowska przyznaje, że do podzielenia się swoimi spostrzeżeniami i poczuciem humoru zainspirowała ją serdeczna przyjaciółka – aktorka Agata Kulesza. Natomiast książkę wydała dzięki wydawnictwu „Wielka Litera”. I całe szczęście! Jakże często obecnie spotykamy się z deficytem dystansu do siebie i mądrości życiowej. Nosowska zmienia okulary tym, którzy patrzą na świat przez różowe szkła oraz nakierowuje na inne ścieżki tych zagubionych w XXI wieku nieszczęśników. W pełnych ciepła i humoru tekstach daje otuchę ludziom, którzy nie do końca pasują do preferowanych standardów społecznych i pokazuje, że lepiej być niepowtarzalnym i oryginalnym sobą niż kolejnym klonem spotykanym na ulicy. Przecież właśnie będąc sobą, wyróżniamy się z szarego tłumu osób dążących do niedoścignionej perfekcji, czyli tak naprawdę donikąd.

Katarzyna Nosowska, a właściwie „Kaśka”, bo tak o sobie mówi, przekonuje, że jej książka nie jest debiutem literackim, a jedynie zbiorem opowiastek. Jednak czy to determinuje ją jako literaturę gorszego sortu? Nosowska już wcześniej dała się poznać jako doskonała felietonistka oraz autorka tekstów. Jej talent literacki wychodzi na światło dzienne już w pełnej okazałości, a autorka raczy czytelnika opowieściami o życiu, dniu codziennym i otaczającej nas rzeczywistości, tej prawdziwej i wirtualnej, a wszystko to napisane jest z perspektywy własnego doświadczenia. Artystka żartobliwie dodaje, że „A ja żem jej powiedziała” nadaje się do czytania dosłownie wszędzie – w autobusie, na świeżym powietrzu, a nawet w toalecie. To zabawna, lekka i przyjemna lektura, a jednocześnie nieunikająca trudnych tematów książka. Gorzka prawda o świecie w XXI wieku? Bezkompromisowe zasady panujące w polskim społeczeństwie? Rządzące umysłami młodych ludzi mody i trendy? Podążanie za tłumem bez refleksji w pogoni za społeczną akceptacją? To wszystko okraszone ironią, szczyptą zgryźliwości i dużą dawką dystansu oraz humoru znajdziemy w książce Nosowskiej.

Ocena: 6/10

Niestety. W sumie to mi przykro. K. Nosowską darzę dużą sympatią. Często wbrew osobom, których zdanie bardzo cenię. Ale tym razem nie będę polecał, nie będę bronił. Nie podobało mi się. Praktycznie wcale. A przecież ja lubię takie książki/felietony. Zaczynając od Clarksona, przez Mellera, Passent czy nawet Wojewódzkiego. Lubię ludzi, którzy sprzedają swoje poglądy na świat. Często potrafię odnaleźć z nimi wspólny punkt widzenia, podobne poczucie humoru. Tutaj, przez całą książkę nie udało mi się nic znaleźć (poza wrażeniem pisania “na siłę”). Szkoda.

h1

Martyna Wojciechowska – Przesunąć horyzont

December 31, 2019

martynaOpis:

Martyna Wojciechowska przesuwa swój życiowy horyzont właściwie od zawsze. Jednak tym razem podjęła się wyzwania, jakim jest przesuwanie horyzontów wysokogórskich. Z tego oto niezwykłego marzenia o podbiciu Korony Ziemi zrodziła się ta książka.

„Przesunąć horyzont” to fascynujący zapis podróży Martyny Wojciechowskiej – czyli zdobycia siedmiu szczytów na siedmiu kontynentach w ciągu siedmiu lat. Dziennikarka jako druga Polka w historii zdobyła Koronę Ziemi. Z publikacji dowiadujemy się o szczegółach przygotowań komercyjnych ekspedycji, o prywatnych zawirowaniach losu, jakie towarzyszyły Martynie w tym czasie, oraz o trudzie bycia w drodze – i w górach, i w życiu. Jednak ten wysiłek nie trwa długo, ponieważ zaraz po dojściu na szczyt rodzi się duma i niebywałe szczęście, trwające niemal wieczność – wówczas człowiek zapomina o wszystkim, przez co musiał przejść. Martyna Wojciechowska podkreśla to bardzo dosadnie.

„Przesunąć horyzont” to doskonale napisany dziennik z wypraw, zaopatrzony w zapierające dech w piersiach zdjęcia. Tekst i obraz przeplatają się tu bardzo często, tworząc spójny obraz himalaizmu. Wojciechowska opisuje drogę na szczyty gór: Kilimandżaro (5895 m n.p.m.) 26 lutego 2003 roku, Aconcagua (6962 m n.p.m.) 11 lutego 2006 roku, Mount Everest (8848 m n.p.m.) 18 maja 2006 roku, McKinley (6194 m n.p.m.) 11 czerwca 2007 roku, Elbrus (5642 m n.p.m.) 29 sierpnia 2007 roku, Masyw Vinsona (4897 m n.p.m) 2 stycznia 2009 roku i Puncak Jaya (4884 m n.p.m.) 22 stycznia 2010 roku.

Okładka książki trafnie informuje nas: „Prawdziwa opowieść o drodze na szczyt, spełnianiu marzeń, o tym, że niemożliwe nie istnieje”. Martyna Wojciechowska mimo tragicznego w skutkach wypadku samochodowego, podczas którego zginął jej przyjaciel – operator kamery Rafał Łukasiewicz, podniosła się i zabrała do walki o swoje marzenia. Po skomplikowanej operacji kręgosłupa, jaką przeszła, nikt nie dawał jej szans na normalne funkcjonowanie, a co dopiero na zdobycie „Góry Gór”! Martyna po raz kolejny pokazała niedowiarkom, ile warte są ich słowa, ponieważ jej czyny są ponad wszystkim. Książka „Przesunąć horyzont” poświęcona jest głównie właśnie Everestowi, gdyż ta góra kosztowała ją najwięcej i ze względów zdrowotnych i finansowych. Wojciechowska opowiada czytelnikowi, jak to jest żyć w górach, czyli gotować, dbać o higienę osobistą, radzić sobie z brakiem snu, głodem, wyczerpaniem i trudnymi warunkami atmosferycznymi, jak mróz, wiatr i schodzące lawiny.

Książka podzielona jest na dziewiętnaście niedługich rozdziałów, a niemal każdy z nich opatrzony jest cytatem legendarnego himalaisty i podróżnika, wśród których są m.in. Jerzy Kukuczka, Jon Krakauer, Krzysztof Wielicki czy Marek Kamiński. Dodatkowo publikacja zawiera fragmenty „dziennika z Everestu”, który pisała na miejscu Martyna, oraz liczne smsy i maile, jakie wymieniała ze swoimi mentorami w trakcie pobytu w bazach pod Everestem lub podczas przygotować do wyprawy. Można tam znaleźć wiele fragmentów rozmów z wybitnym polskim himalaistą – Arturem Hajzerem.

„Przesunąć horyzont” Martyny Wojciechowskiej to literatura podróżnicza, która ukazuje wspinaczkę wysokogórską taką, o jakiej często boją się mówić doświadczeni himalaiści. Wojciechowska pokazuje, że skoro człowiek sam wyznacza granice, to również sam może je przesuwać.

Ocena: 8/10

Tę książkę przeczytałem pewnie z pół roku temu, ale jak to zwykle bywa – na koniec roku nadszedł czas podsumowań – w tym opisywanie przeczytanych książek (żeby miniony rok nie wyglądał marnie jeśli chodzi o moje czytelnictwo). Może to i lepiej – końcówka roku to też czas postanowień, stawiania sobie wyzwań na nadchodzący, nowy rok – Martyna Wojciechowska to doskonały motywator :). Przeczytanie takiej książki jak “Przesunąć horyzont” po prostu musi pobudzić naszą wyobraźnię do działania. Nie sposób nie pomyśleć sobie “a może ja też bym sobie postawił jakiś cel do zrealizowania?” Jak to dzisiaj gdzieś na Fb przeczytałem – “Gold for the bold”. Do dzieła!

h1

Justyna Korzeniewska – Kłopotliwe zachowania dzieci

December 31, 2019

klopotliweOpis (lubimyczytac.pl):

Dzieci, będąc istotami niedojrzałymi, delikatnymi, naiwnymi, traktowane są jako obiekt troski, opieki, pomocy. Posiadają jednak również zupełnie inne cechy. Bywają napastliwe, wymagające, bezkompromisowe. Potrafią stawiać zdecydowany opór i wysokie wymagania, walczyć o wpływy i możliwość kontroli sytuacji. Takie kłopotliwe zachowania i żądania dzieci zmieniają rodzicielski trud w ważne wyzwania i zmagania, a wytrzymałość i cierpliwość opiekunów wystawiają na ciężką próbę.

Książka przybliża skomplikowany świat dziecka, wyjaśnia motywacje i przyczyny jego problematycznych zachowań oraz ich związek z tym, co robią i jak funkcjonują rodzice. Zależność ta jest istotna, ponieważ często problemy wychowawcze z dzieckiem są nieświadomie prowokowane przez rodziców.

Publikacja podpowiada także, jak pokonać trudności z karmieniem, treningiem czystości, sprzątaniem zabawek, a usypianie dziecka zamienić w sprawną procedurę ku radości maluchów i dorosłych. Zawiera też przykłady konkretnych odpowiedzi na trudne żądania dzieci wynikające z pragnienia posiadania zabawek, z nudy i frustracji, konfliktu z rodzeństwem i rówieśnikami.

Lektura książki pomoże również rodzicom dzieci starszych zaakceptować zachowania swojego nastolatka, którego bardzo kochają, ale nie lubią jego ostrych manifestacji swojego „ja”. Nade wszystko jednak umożliwi mamom i tatom poczuć się kompetentnymi i spełnionymi rodzicami.

Ocena: 5/10

Każdy kto wychowuje dzieci staje w końcu przed momentem, gdy brakuje już sił, cierpliwości, pomysłów. Przez głowę przelatują wówczas myśli typu: “czy ja robię coś źle?”, “może o czymś nie wiem?” Czy warto szukać odpowiedzi w poradnikach? Myślę, że tak. Czy istnieje jeden słuszny, najlepszy? Nie wiem, ale wydaje mi się, że nie. I ww. książka również idealna nie jest. Warto było do niej zajrzeć bo kilka rozdziałów podsunęło parę nowych podejść i pomysłów, które wydają się rozsądne. Niech nikt jednak nie myśli, że znalazł “instrukcję obsługi” dziecka :).

h1

Terry Pratchett – Wiedźmikołaj

December 31, 2019

wiedzmikolajOpis (merlin.pl):

Zapadła noc przed Nocą Strzeżenia Wiedźm. I jest zbyt spokojnie. Jest też śnieg, latają rudziki i gile, stoją ubrane drzewka, ale daje się wyraźnie zauważyć brak grubego osobnika, który przynosi zabawki… Susan musi go odnaleźć przed świtem. Inaczej nie wzejdzie słońce. Niestety, do pomocy ma tylko kruka z apetytem na gałki oczne, Śmierć Szczurów i o boga kaca. Co gorsza, ktoś wsuwa się jednak przez komin. Tym razem niesie worek zamiast kosy, ale jest w nim coś nieprzyjemnie znajomego… HO. HO. HO. To prawda, co mówią: “Lepiej uważaj…”

Ocena: 8/10

Kolejny szalony pomysł Pratchetta ;). A co by było, gdyby zabrakło tego, kto rozdaje w Święta zabawki? Mało? No to, co by było, gdyby tego, kto rozdaje zabawki spróbował zastąpić Śmierć? Kolorytu dodadzą postaci typu bóg kaca czy  Wróżka Zębuszka oraz stali bywalcy książek autora – kapral Nobbs, rektor Ridcully czy gadający kruk. Doskonałe :)

h1

A. J. Finn – Kobieta w oknie

February 14, 2019

Opis (merlin.pl):

„Kobieta w oknie” to bestsellerowa, trzymająca w napięciu od pierwszej aż do ostatniej strony powieść, która trafiła już na półki milionów czytelników w kilkudziesięciu państwach świata! Przekonaj się, co dokładnie miał na myśli Stephen King, określając debiut A.J. Finna mianem „nieodkładalnej”!

Anna Fox, z zawodu terapeutka dziecięca, na pozór może wydawać się zupełnie normalną kobietą – uwielbia stare, czarno-białe filmy, lubi wspominać dawne, szczęśliwe czasy oraz ma słabość do wina, ale w końcu to nic dziwnego, ponieważ jej życie zostało naznaczone wieloma dramatami, po których nie jeden człowiek zupełnie by się załamał. Bohaterka straciła niemal wszystko, co w jej życiu było najważniejsze – pracę, szczęśliwą rodzinę, a także zdrowie. W wyniku traumatycznych przeżyć Anna zmaga się z depresją, uzależnieniem od leków, która popija alkoholem, oraz postępującą od wielu miesięcy agorafobią, która uniemożliwia jej wyjście z domu. Każdy dzień kobieta spędza w podobny sposób – uczy się francuskiego, gra w szachy, komunikuje się ze swoją rodziną przez internet. Ponieważ sama już dawno bezpowrotnie utraciła swoje życie, wielką ciekawość wzbudzają u bohaterki losy jej sąsiadów, których namiętnie szpieguje poprzez obiektyw aparatu fotograficznego.

Największym zainteresowaniem Anna darzy mieszkających naprzeciwko niej Russellów, którzy dopiero niedawno sprowadzili się do tej okolicy. Nowi sąsiedzi przypominają bohaterce rodzinę, którą do niedawna sama miała szczęście posiadać. Ale czy można tak zupełnie bezkarnie ingerować w prywatność innych ludzi? Gdy pewnej nocy Anna Fox staje się świadkiem dramatu, którego nikt nie powinien był zobaczyć, kobieta przekonuje się, że podglądanie sąsiadów niesie za sobą poważne konsekwencje. Jeden moment sprawia, że świat zdruzgotanej bohaterki doszczętnie się rozpada, a światło dzienne mają ujrzeć przerażające i wstrząsające sekrety. Ile jest jednak prawdy w tym, co widziała Anna? Czy to, co zobaczyła tamtej nocy, rzeczywiście było prawdziwe, czy też było jedynie wymysłem jej zmęczonego przyjmowaniem potężnych dawek leków i alkoholu umysłu? Dokąd prowadzą upiorne tajemnice, kto jest ofiarą, a kto pociąga za sznurki? Nawet jeśli wydaje Ci się, że odpowiedzi na te pytania są oczywiste, to wiedz, że w życiu Anny nic nie jest takie, jakie się na początku wydaje…

„Kobieta w oknie” to lektura obowiązkowa dla wszystkich miłośników thrillerów psychologicznych. Piekielnie wciągająca i doskonale skonstruowana fabuła, wartka akcja i nieustanne lawirowanie pomiędzy prawdą i kłamstwem dostarczy wszystkim czytelnikom najmocniejszych wrażeń. Powieść „Kobieta w oknie” to prawdziwy fenomen wydawniczy na skalę światową, który jeszcze przed swoją premierą pobił historyczny rekord popularności. Prawa do wydania tytułu kupiły już wydawnictwa w ponad czterdziestu państwach, a jego fabułą zachwyciły się takie sławy jak Gillian Flynn, duet pisarski Nicci French, Tess Gerritsen oraz sam Stephen King!

A.J. Finn to pochodzący ze Stanów Zjednoczonych młody pisarz. Przez dziesięć lat twórca mieszkał w Wielkiej Brytanii, po czym wrócił na stałe do rodzinnego Nowego Jorku. Przed wydaniem swojej głośnej powieści autor pisywał do wielu amerykańskich czasopism, w tym „Los Angeles Times” i „Washington Post” oraz brytyjskiego „Times Literary Supplement”. Powieść „Kobieta w oknie” jest jego debiutem wydawniczym, który zapewnił pisarzowi sławę na niemal całym świecie.

Ocena: 8/10

Tego typu książka nigdy nie jest ambitną lekturą. To czytadło, które ma zapewnić rozrywkę i w tym przypadku właśnie tak jest. Mamy intrygę, niejasności, praktycznie gotowy scenariusz na film. Może i jest trochę przewidywalności, ale ostatecznie trzeba przeczytać do końca żeby się o tym przekonać. Ciężko było mi przerwać czytanie, co zawsze jest najlepszym dowodem na to, że książka spełniła swoje zadanie – zainteresowała czytelnika.

h1

Hanya Yanagihara – Małe życie

February 5, 2019

Opis (okładka):

Powieść, która stała się sensacją i wywołała gorącą dyskusję wśród krytyków i czytelników. Nominowana do Nagrody Bookera, National Book Award i Baileys Women’s Prize for Fiction, laureatka prestiżowej Kirkus Prize. Wstrząsający obraz dojrzewania, przyjaźni, traumy i sukcesu.

Czterech przyjaciół tuż po ukończeniu studiów przenosi się do Nowego Jorku, aby zacząć nowe życie. Nie mają nic poza sobą i swoimi ambicjami. Willem – aspirujący aktor, JB – utalentowany malarz, Malcolm – sfrustrowany architekt, oraz tajemniczy i wycofany Jude, który stanowi dla wszystkich punkt oparcia. Z czasem ich relacje stają się coraz bardziej pogmatwane za sprawą uzależnień, sukcesów i dumy.

Oto poruszająca do głębi opowieść o wielkim mieście, które daje szansę na zapomnienie o przeszłości, i o życiu w bólu, który nie pozwala o niej zapomnieć. To proza, która w całym swoim pięknie opisuje doświadczenie zła, granice ludzkiej wytrzymałości i tyranię pamięci.

Ocena: 10/10

Ponad 800 stron. Podchodziłem do nich trzykrotnie. Z odstępami nawet kilkumiesięcznymi. Nie dlatego, że gruba. Nie dlatego, że nudna. Tak emocjonalnie ciężkiej książki chyba jeszcze nie czytałem. Nie pamiętam czy kiedykolwiek wcześniej podczas czytania pojawiały się łzy w moich oczach. Jestem zafascynowany tą książką. Zapadnie mi w pamięć chyba na zawsze. Dla mnie to wyjątkowa pozycja (mimo, że gdzieś w recenzjach obijają mi się zarzuty schematyczności, klisz, itd.). Dodatkowo – lubię czytać o życiu w Nowym Jorku, a tutaj jest go dużo i to kolejny wielki atut “Małego życia”.