Posts Tagged ‘social media’

h1

Dave Eggers – Krąg

January 8, 2018

Opis (merlin.pl):

Gdy Mae Holland zostaje zatrudniona w Kręgu, najpotężniejszej na świecie firmie internetowej, czuje, że otrzymała życiową szansę. Kobieta jest zafascynowana nowoczesnością i rozmachem, z jakim działa firma, otwartymi przestrzeniami biurowymi, przytulnymi sypialniami dla pracowników spędzających noce w pracy, licznymi atrakcjami, całonocnymi imprezami, zajęciami sportowymi, nawet akwarium z egzotycznymi rybami. Mae zdaje się nie dostrzegać zagrożenia nawet wtedy, gdy życie poza firmowym campusem staje się coraz bardziej odległe, a jej rola w Kręgu ewoluuje w niepokojący sposób.
To, co zaczyna się jako urzekająca historia o ambicjach i idealizmie młodej kobiety, szybko staje się przyprawiającą o dreszcze powieścią, poruszającą kwestie pamięci, historii, prywatności, demokracji oraz granic ludzkiej wiedzy.

„Lektura futurystycznej powieści Dave’a Eggersa Krąg wciąga do tego stopnia, że zupełnie zapomnisz o facebooku. A po przeczytaniu ostatnich stron zastanowisz się dwa razy, zanim znowu zalogujesz się w sieci”. O, The Oprah Magazine

„Fascynująca powieść idei o strukturze społecznej i dekonstrukcji prywatności oraz o zawłaszczaniu coraz większej części prywatności przez korporacje i wpływie tego procesu na zachodnią demokrację”. The New York Review of Books

Ocena: 8/10

Mimo, że poprzedni rok nie był najgorszy, jeśli chodzi o moje czytelnictwo, to jednak z opisywaniem przeczytanych pozycji było już gorzej. Nadszedł jednak czas noworocznego zapału, w związku z czym zabieram się za nadrabianie zaległości. Widząc, że ostatnią opisaną książką jest “Zero” uznałem, że dobrze będzie zacząć od “Kręgu” – tematyka podobna, można sobie porównać te dwie książki. Odczucia mam podobne – kolejny raz zaczynam zastanawiać się, na ile potrzebne są mi wszystkie media społecznościowe. Czy, poza zwykłym marnowaniem czasu do którego wszyscy się przecież przyznajemy, korzystanie z facebooka daje nam cokolwiek pozytywnego? Cały czas myślę (łudzę się?), że dopóki mam to pod kontrolą (znowu – czy aby na pewno mam?), to wszystko jest w porządku. Książkę polecam – wydaje mi się, że warto poznawać wizje (choćby wydawały się nierealne) niezbyt odległej przyszłości i myśleć o tym, do czego może doprowadzić nadmierne odsłanianie nas samych w Internecie. Zaraz po przeczytaniu książki obejrzałem film “The Circle” z Tomem Hanksem. Przyznam, że trochę nie rozumiem skąd biorą się tak słabe noty tego filmu i zastanawiam się z czego one mogą wynikać. Nie było to wybitne kino, ale jak dla mnie – nie było też, aż tak złe.

Advertisements
h1

Marc Elsberg – Zero

March 10, 2017

Opis (merlin.pl):
Z sieci nigdy nie znikniesz.
Londyn. Podczas pościgu zostaje zastrzelony młody chłopak. Cynthia Bonsanth, dziennikarka, próbuje wyjaśnić jego śmierć. Trop wiedzie do popularnej platformy internetowej Freemee, która specjalizuje się w gromadzeniu i analizowaniu danych, obiecując milionom swoich użytkowników lepsze, obfitujące w sukcesy życie. Jednak ktoś ostrzega stawiającą pierwsze kroki w wirtualnej rzeczywistości dziennikarkę przed Freemee i jej potęgą. Tym kimś jest Zero, jeden z najbardziej aktywnych użytkowników sieci. Im szersze kręgi zatacza dziennikarskie śledztwo, tym większe niebezpieczeństwo grozi Cynthii. Ale w świecie pełnym kamer, terminali płatniczych i smartfonów ucieczka okaże się niemożliwa…

Ocena: 8/10
Niby fikcja. Niby wszystkie wspominane w książce zagrożenia wynikające ze współczesnych mediów są mi znane. Ale i tak książka podziałała strasznie na moją wyobraźnię. Powiem tylko, że spędziłem ostatnio sporo czasu na przeglądaniu moich serwisów społecznościowych i usuwaniu większości publicznie dostępnych danych ;). Myślę, że warto przeczytać chociażby po to, żeby zastanowić się jak to jest z nami samymi. I czy warto być takim otwartym na wszelkie nowinki? Niestety momentami odczuwałem zbytnie spłycanie wszystkiego (jakoś nie chce mi się wierzyć w dziennikarkę tak bardzo nieobeznaną z komputerowym światem). Ale może to i lepiej, że ważne rzeczy poruszone zostały w sposób tak lekki i łatwo przyswajalny?