Posts Tagged ‘Mulder’

h1

Les Martin – Z archiwum X #2 Zdążyć do zmroku

October 20, 2012

Okładka:

Wyjął strzelbę z samochodu. Wycelował w stronę lasu. Brzęczenie odezwało się znowu. Tym razem gdzie indziej. Obrócił się z bronią w jednej ręce i latarką w drugiej.

– Wyłaźcie, bandyci! – wrzasnął. – Nie przestraszycie mnie. Wiem, co knujecie!

Jedyną odpowiedzią było głośniejsze brzęczenie. Coraz głośniejsze.

Humphreys otworzył usta jak do krzyku. Latarka wypadła mu z ręki.

Nie fatygował się, żeby ją podnieść. Nie potrzebował jej. Skraj lasu był zalany światłem. Zielonym światłem. Oślepiającym. Sięgało ponad wierzchołki drzew.

Ocena: 4/10

Znowu coś dla wielbicieli gatunku albo po prostu dla zabicia czasu. Książka, po którą sięga się z braku czegokolwiek innego pod ręką. Nic specjalnego, ale też nic szczególnie beznadziejnego. W sumie można to porównać z jakimś serialem – czytamy to tak, jak oglądamy kolejny odcinek tasiemca. Po skończeniu takie rzeczy nie zostawiają w pamięci śladu. Chyba dobrze, że tak się dzieje.

Advertisements
h1

Les Martin – Z archiwum X #1 Piętno śmierci

August 9, 2012

Okładka:
Powoli, ostrożnie podniosła wieko trumny. Scully patrzyła mu przez ramię.
– Yyyych… – Nie potrafiła zdławić dźwięku, który wyrwał jej się z gardła. Nie mogła nic poradzić na to, że jej skórę pokrył zimny pot. Zobaczyła minę Muldera i poczuła się jeszcze gorzej.
Wyglądał, jakby miał się rozpłakać ze szczęścia, że otworzyły się przed nim bramy raju.
Ciało w trumnie leżało na nadpleśniałym białym kocu. Było wzrostu małego dziecka. Wielka głowa miała rozmiar piłki do futbolu. Skóra przypominała pomarszczony brązowy rzemień.

Ocena: 4/10

No cóż – chwytając czytadło napisane na podstawie jednego odcinka serialu, nie mogłem oczekiwać arcydzieła. I tak też było.
Po co to więc w ogóle czytałem? Była to kolejna książeczka, która wpadła mi w ręce w pensjonacie nad morzem. I swoją rolę spełniła – na koc na plażę na godzinę opalania nadaje się idealnie.
I za to należą jej się te 4 punkty.