Posts Tagged ‘maraton’

h1

Drenth Tere Stouffer – Maraton dla bystrzaków

November 10, 2013

maratonOpis (empik.com):

Tylko pół roku systematycznego i solidnego treningu pozwoli Ci przebiec maraton! W dzisiejszych czasach nie trzeba biec, by dostarczyć wiadomość z Maratonu do Aten, tak jak zrobił to posłaniec Filippides w 490 roku p.n.e. Jednak od lat setki zawodników stają na linii startowej, żeby na własnych nogach zmierzyć się z dystansem 42,195 km. By ten bieg ukończyć, niezbędne jest właściwe przygotowanie fizyczne oraz psychiczne i odpowiednio dobrany ekwipunek. Weź sobie do serca rady zawodniczki oraz trenerki Tere Stouffer i zostań maratończykiem. Książka napisana jest w sposób humorystyczny i czyta się ją równie szybko, jak biegnie po jej lekturze. Zawsze marzyłeś, by wziąć udział w maratonie lub półmaratonie? Uwielbiasz ścigać się i wygrywać z własnymi słabościami? Rozpocznij trening z tym poradnikiem, a w mgnieniu oka przejdziesz na wyższy poziom biegania. Dowiedz się, jak radzić sobie z kontuzjami i jakie strategie biegowe będą dla Ciebie najlepsze. Zacznij jeść, ćwiczyć i żyć jak biegacz. Maszynka do biegania: Odpowiednia odzież i dobre obuwie dla biegacza Pierwszy bieg i zwiększanie kilometrażu Właściwe odżywianie Radzenie sobie z kontuzjami Plany treningowe odpowiednie do Twoich warunków i celów Objaśnienie żargonu używanego przez maratończyków Podróżniku, odkrywco, wolny człowieku Seria Dla bystrzaków to niezbędnik każdego poszukiwacza wiedzy. Książki pisane lekkim stylem pełne są humoru, a jednocześnie zawierają czytelne informacje, przygotowane przez specjalistów w swoich dziedzinach. Dzięki nim odkryjesz, że potrafisz chłonąć wiedzę niczym gąbka, dobrze się przy tym bawiąc. Świetna lektura przy śniadaniu, w łóżku, podróży i na bezludnej wyspie.

Ocena: 7/10

Skusiłem się na kupno tej książki, ponieważ złapałem promocję na formę ebook-ową. Doszedłem do wniosku, że jest to lektura w sam raz do autobusu – na telefon czy tablet .  I cóż… Szału nie zrobiła, ale nie żałuję jej kupna, ani przeczytania. Nie można odmówić  tej pozycji bogactwa informacji i tematów, które porusza. Myślę, że początkujący biegacz znajdzie tam mnóstwo ciekawostek i rozwieje szereg swoich wątpliwości. W moim przypadku, mimo, że nie uważam się jeszcze za profesjonalnego biegacza, było już trochę inaczej. Po 2 latach całkiem poważnego biegania, mam już swoje przyzwyczajenia, styl trenowania, rozgrzewania, rozciągania, ubrań, itd. Dlatego przez większą część książki przebrnąłem czytając o wspomnianych tematach bez chęci na zapamiętanie czegokolwiek bo nie widzę potrzeby zmieniania swoich nawyków. Jednak były też rozdziały, które przeczytałem z zainteresowaniem – np. o kontuzjach, a przede wszystkim o tym, co skłoniło mnie do kupna tej książki – o starcie w pierwszym maratonie! Pisząc ten wpis jestem już po moim “pierwszym razie” i… dzięki tej książce nie dałem się zaskoczyć kilkoma czynnikami (uwierzylibyście w “depresję pomaratońską”? :))…

Advertisements
h1

Haruki Murakami – What I Talk About When I Talk About Running

December 27, 2012

harukiOpis (merlin.pl):

W roku 1982 Haruki Murakami sprzedał jazzowy bar i poświęcił się pisaniu, a chcąc utrzymać się w formie, zaczął biegać. Po roku treningów przebiegł samodzielnie z Aten do Maratonu. Od tamtej pory zaliczył dziesiątki maratonów i kilka triathlonów, pisząc między wyczynami kilkanaście cieszących się ogromnym uznaniem książek. W O czym mówię? rozważa wpływ biegania na swoje życie i przede wszystkim na pisarstwo. Książka ta jest po części rejestrem treningów, dziennikiem intymnym, pamiętnikiem z podróży, a po części wspomnieniami. Obejmuje czteromiesięczny okres przygotowań do Maratonu Nowojorskiego z roku 2005. Świat Murakamiego oglądany przez soczewkę biegania  jest na zmianę zabawny i otrzeźwiający, radosny i filozoficznie zadumany, ale nade wszystko odkrywczy – zarówno dla tych, którzy biegają i nie czytają książek, jak i dla tych, którzy czytają i nie biegają.

Ocena: 8/10

Czytając fora dla biegaczy (taaak, bieganie to kolejne hobby :)) natrafiłem kiedyś na wątek zatytułowany “książki o bieganiu”. Sporo osób polecało właśnie “O czym mówię…”. Niewiele się zastanawiając poszukałem tej pozycji (natrafiłem na wersję angielską) i zabrałem się za czytanie. No i sam nie wiem. Według mnie nie jest to książka, której grupę docelową powinni stanowić właśnie biegacze. Owszem, autor biega… Ale nie o tym traktuje ta pozycja. Myślę, że powinni czytać ją ludzie szukający motywacji do działania, szukający sił do codziennych obowiązków. Autor pokazał, jak bieganie stało się dla niego czymś tak ważnym, że życie zawodowe stało się  z kolei sposobem na to, żeby mieć możliwość biegania w różnych częściach świata. Jeśli więc ktoś szuka książki z serii “jak przebiec maraton?”, to nie jest książka dla niego. Jeśli ktoś szuka czegoś motywującego, to polecam. Mnie się podobała, ale koledze, z którym biegam, wolałem jej nie polecać.