Posts Tagged ‘Jacek Hugo-Bader’

h1

Jacek Hugo-Bader – Długi film o miłości. Powrót na Broad Peak

March 12, 2015

broadPeakOpis (merlin.pl):

Pierwsze zimowe wejście na dwunastą pod względem wielkości górę na świecie to ogromny sukces polskich himalaistów. Jednak okupiony wielką tragedią… Hugo-Bader odsłania tajemnice wysokogórskich wypraw. Dziennikarz “Gazety Wyborczej” w czerwcu i lipcu 2013 roku przebywał w bazie w Karakorum. Był jednym z czterech członków polskiej ekspedycji, która wyruszyła po zaginionych Tomasza Kowalskiego i Macieja Berbekę. Udało się odnaleźć tylko ciało tego pierwszego…

5 marca 2013 roku czterej polscy himalaiści: Maciej Berbeka, Tomasz Kowalski, Adam Bielecki i Artur Małek zdobyli Broad Peak. Dwóch z nich, schodząc ze szczytu, straciło życie. Co było przyczyną dramatu – miłość do gór, utrata instynktu samozachowawczego, a może pycha lub żądza sukcesu? Komisja powołana przez Polski Związek Alpinizmu o tragiczne skutki wyprawy obwinia jedynie Adama Bieleckiego. Ale czy to możliwe, aby błąd jednego człowieka zaważył na losach wyprawy? Co tak naprawdę się wydarzyło?

Bielecki nie chce już więcej wspinać się z Polakami, Kowalski i Berbeka nie wrócili spod Broad Peaku, a 7 lipca 2013 na stoku Gaszerbrum I w Karakorum ginie Artur Hajzer, twórca programu Polski Himalaizm Zimowy. Autor książki “Długi film o miłości. Powrót na Broad Peak” kreśli portrety wspinaczy i rozmawia z żyjącymi bohaterami. Wprowadza w magię wysokogórskich wspinaczek. Dzięki Hugo-Baderowi poznajemy naturę lodowych (jak ich nazywają) wojowników, zapach górskich bitew, ich gorycz i słodycz.

Ocena: 10/10

Czytałem książki Hugo-Badera wcześniej. Białą gorączką byłem zachwycony. W rajskiej dolinie… już trochę mniej, ale ciągle widziałem w tym wysoki poziom dziennikarstwa (wymienione w kolejności czytania, a nie wydania). Ale gdy usłyszałem pomysł na tę książkę i wyprawę w ogóle to uznałem, że jest to żerowanie na tragedii. Że przekracza to granice przyzwoitości w pogoni za ciekawym tematem. I, że nie dam zarobić mu na tej książce – nie kupię. Aż któregoś dnia dostałem tę książkę w prezencie. I całe szczęście! Przez całą lekturę nie odczułem nawet przez chwilę, że autor pojechał tam dla zysków z przyszłej książki czy filmu. Możemy za to dostrzec jak wielkim przeżyciem dla niego samego była ta wyprawa. Możemy poznać punkty widzenia poszczególnych bohaterów historii. W końcu dostajemy zbiór opinii – nie tylko tych widzianych z jednej strony. Wydaje mi się, że książka pozwala nam wyrobić swoje własne zdanie na temat Adama Bieleckiego czy Jacka Berbeki. Sam Berbeka twierdzi, że w książce autor posunął się nawet do kłamstw – może więc warto nie traktować wszystkiego jako prawdy absolutnej. Ale z drugiej strony Jacek Jawień – inny bohater tej wyprawy podsumował, że książka napisana jest rzetelnie i opisuje emocje i zdarzenia, które miały miejsce. Krótko – WARTO przeczytać!

Advertisements
h1

Jacek Hugo-Bader “W rajskiej dolinie wśród zielska”

November 21, 2011

Opis: 

Rajską doliną jest były Związek Radziecki wspominany przez bohaterów reportaży Jacka Hugo-Badera jako kraina mlekiem i miodem płynąca. Mleko było wprawdzie chudziutkie, a miód rzucano do sklepów tylko z okazji świąt państwowych. Nostalgia jednak pozostała i wyłazi wszystkimi szparami betonowych bloków na prowincji i eleganckich domów z cegły w miasteczku kosmonautów pod Moskwą. “Rosyjska dusza jest jak spaniel, nawet jak mu jest wesoło, ma mordę rozpaczliwie smutną” – pisze autor. I maluje obrazki z byłego imperium tak plastycznie, że niemal czuje się dym biełomorów, najtańszych papierochów, przez które kolejni dwaj mężowie Sofii Pietrowny z Workuty zmarli na raka, i smród wódki ‘Stolicznej’ od rosyjskiego generała w Czeczenii.

Ocena: 10/10

Książkę czytało się ciut ciężej niż “Białą gorączkę”, ale zbiór reportaży robi naprawdę duże wrażenie. Podziwiam autora za umiejętność dotarcia do TAKICH rozmówców (rozdziały o Kałasznikowie czy o astronautkach czytałem z zapartym tchem). To nie jest lekkie czytadełko. Książka wymaga od nas koncentracji, uwagi, a więc zarezerwujcie sobie czas. Nie czytajcie z doskoku.