Posts Tagged ‘Beata Pawlikowska’

h1

Beata Pawlikowska “Blondynka wśród łowców tęczy”

November 12, 2010

Opis:

Ciąg dalszy przygód Beaty w amazońskiej dżungli. W tym najbardziej nieprzewidywalnym miejscu na ziemi czas biegnie rytmem zwanym jungle time – nikt do nikąd się nie spieszy, a cenniejszy od pieniędzy jest szósty zmysł, dzięki któremu wojownik może upolować zwierzę, zanim ono upoluje jego. “To jest jak życie na zupełnie innej planecie” – pisze Autorka. Dzięki Beacie Pawlikowskiej zobaczysz, co kryje wieczny półmrok panujący w dżungli. Dowiesz się, ile czasu potrzebują piranie na pożarcie żywej krowy, jaki płaszcz przeciwdeszczowy najlepiej sprawdza się w dżungli, z czego robi się masato, czym pachną Indianie i dlaczego czółno zachowuje się jak nieujarzmiony rumak. Poznasz również przerażające możliwości małej rybki canero, przy której pirania wydaje się poczciwą starą szkapą oraz niekonwencjonalny sposób wykorzystania ropuchy. Odkryjesz też, co zobaczył szaman w oczach naszej podróżniczki. Na końcu znajdziesz dodatek specjalny pt: “Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o bananach, ale nie wiedzieliście, że można o to zapytać”.

Ocena: 6/10

Jak sobie myślę o tej książce, to… no niestety właśnie nic. Na pewno nigdy do niej nie wrócę. Przeczytałem, “zaliczyłem” i już prawie nie pamiętam. Po pierwsze, książka powinna mieć 120 stron. Pozostałe 76 (dodatek o bananach) autorka mogła spokojnie umieścić na swojej stronie internetowej. Nie wierzę, że ktoś przebrnął przez 70 stron przepisów (ewentualnie przeczytał nagłówki). Po drugie, książka mnie w ogóle nie wciągnęła. Pierwszą część przeczytałem od razu. Tę z kolei czytałem ‘na raty” przez 2 tygodnie. No cóż… jak ktoś ma ochotę niech sprawdzi sam. Innym nie polecam.

h1

Beata Pawlikowska “Blondynka w dżungli”

November 12, 2010

Opis:

Tym razem Beata Pawlikowska wyrusza indiańskim czółnem w głąb amazońskiej dżungli. Życie toczy się tam zgodnie z odwiecznym rytmem natury wyznaczanym dwiema porami roku, suchą i deszczową, a człowiek nauczył się współżyć z przyrodą i podlega jej prawom. Pierwsze z nich brzmi: z dżunglą amazońską nie można się zaprzyjaźnić, trzeba ją szanować i trzeba się jej bać. Jeśli chcesz poznać kolejne, wejdź do świata Beaty Pawlikowskiej. Lektura tej książki pozwoli Ci poczuć wilgotność sięgającą 100% i ból odparzonych stóp. Dowiesz się, co dzieje się w noc jaguara, jak zrobić leśne sandały, dlaczego Indianie Yanomami są ludźmi walki, jak zostać szamanem, co to są hekura i jakie “dobrodziejstwa” naszej cywilizacji dotarły do Amazonii wraz z turystami.

Ocena: 8/10

No w końcu doczekałem się książki B. Pawlikowskiej, która podoba mi się w całości. Już nie tylko dżungla czy inne egzotyczne miejsca, ale również sposób opowiadania i sama fabuła (nieważne czy prawdziwa czy fikcyjna).  Krótka książeczka (134 strony), którą czyta się z zainteresowaniem “na raz”. Dowcipna i wciągająca historia, której chciałbym osobiście doświadczyć (nawet fragment z żabą, a co!).


h1

Beata Pawlikowska “Blondynka Tao”

November 12, 2010

Opis:

Blondynka Tao Rajd samochodami przez dżunglę w Malezji
W swojej książce Beata Pawlikowska zabiera nas tam, gdzie jeszcze nigdy z Nią nie byliśmy – do Malezji. Bierzemy udział w niezwykłym rajdzie Rainforest Challenge, którego trasa wiodła przez dziewicza dżunglę, zwana Dżunglą Dinozaurów, w malezyjskiej prowincji Johor. Przedsięwzięcie okazało się karkołomne nawet dla konwoju czterdziestu odpowiednio przygotowanych samochodów terenowych i specjalnie wyszkolonych ekip. Przez cały czas uczestnikom rajdu towarzyszyły ulewne monsunowe deszcze, stada krwiożerczych pijawek i tajemnicze szare tygrysy. Za plecami przemykał chiński szpieg…

Ocena: 6/10

Szybkie czytadło w wersji kieszonkowej. Jeśli chodzi o samą autorkę to nic się nie zmieniło – jej osoba mnie irytuje, ale miejsca, które odwiedza skłaniają do czytania jej książek. Nie ma chyba osoby, która lubi podróżować, a  nie chciałaby wziąć udziału w takim rajdzie. Dlatego też warto po tę książkę sięgnąć.

h1

Beata Pawlikowska “Blondynka na Czarnym Lądzie”

June 14, 2010


Opis:

Tym razem Beata Pawlikowska – podróżniczka, pisarka i autorka audycji “Świat według blondynki” w Radiu Zet – wyrusza do Afryki. Na dusznym lotnisku w Mombasie czeka na nią czterdziestostopniowy upał, stuprocentowa wilgotność powietrza i szumiące na wietrze palmy. W nowej książce Beaty znajdziesz bogactwo intensywnych zapachów: aromatycznych przypraw, kadzidełek i dymu z ogniska, oraz stada namolnych żuczków, podstępnych moskitów i tłustych much. Spotkasz też wszędobylskie pająki, skorpiony, węże i jadowite skolopendry. Poznasz smak życia na sawannie i niezwykłe zwyczaje dzikich zwierząt. Wejdziesz do świata Buszmenów i Masajów, w którym istnieją tylko dwa zawody: kobiety i mężczyzny, a życie toczy się wokół ogniska. Dowiesz się, jak wygląda stuprocentowy moran, na czym polega taniec adumu, dlaczego drzewo kiełbaskowe jest nazywane afrykańską apteką i jaki alkohol można zrobić z jego owoców. Odkryjesz również, co w języku suahili oznacza słowo safari oraz jak uwolnić swoją duszę.

Ocena: 6/10

Przez długi czas podchodziłem ze sporą rezerwą do książek Pawlikowskiej. Ale w końcu się skusiłem. Niestety, jej irytujący głos z audycji radiowych prześladował mnie przez całą książkę. Ten sam styl, który znam z radia Zet – ratującej świat, mającej ciągle niby-inteligentne przemyślenia – nie trafia do mnie zupełnie. Książkę ratują zdjęcia. Jest ich dużo i to one pozwalają przenieść się w miejsca, które Pawlikowska opisuje.